Cyna do historii jeszcze nie przechodzi

Od wieków cyna ma bardzo wiele zastosowań: jej warstwą pokrywa się inne metale. Robi się tak, aby uniknąć korozji, między innymi na ściankach naczyń służących do przechowywania cieczy. Bardzo często można spotkać przeróżnej pojemności kielichy wykonane właśnie z tego metalu. Majsterkowiczom znana jest jako spoiwo w procesie lutowania.

Jest elementem wielu stopów, w tym spiżu, z którego wyrabia się dzwony. W połączeniu z niklem jest znaczącym składnikiem styków w listwach kołkowych, wykorzystywanych jako złącza przemysłowe. Mijają lata, przemijają stulecia, a cyna wciąż pełni bardzo ważną rolę w codziennym życiu. Prawdopodobnie przez wiele lat ciężko będzie odnaleźć substancję, która zajmie jej miejsce, trudno się dziwić, że tworzone są nowe skupy cyny, czy na przykład niklu.

Wszystko to możliwe jest dzięki jej właściwościom: ma bardzo niską temperaturę topnienia, bardzo dobre właściwości mechaniczne, łatwość odlewania. W czystej postaci jest metalem białym, ciągliwym, nadającym się do obróbki plastycznej. Nie bez znaczenia pozostaje również niska cena pozyskania tego surowca.

W Polsce jej złoża występują w Sudetach, w paśmie łupkowym Starej Kamienicy. Wydobywa się ją w Gierczynie i Krobicy. Ich ilość jednak, w porównaniu do zasobów Australii, Chin, Indonezji, Tajlandii, czy Rosji, jest niestety bardzo mała. Tak mała, że nie występuje w ogólnoświatowych bilansach i statystykach.

Wydobycie niesie za sobą koszty, dlatego też o wiele taniej i korzystniej dla środowiska jest przetwarzać metal będący już w obiegu rynkowym, a raczej odsunięty poza ten obieg – to zaś daje potencjał, by rozijał się każdy miejscowy skup cyny. Na śmietnik każdego miesiąca trafiają cenne kilogramy, które na nowo mogłyby ułatwić komuś życie. Po co powiększać górę odpadów, kiedy dzięki mądremu gospodarowaniu można w łatwy sposób przekształcić niekiedy zniszczony, cynowy pojemnik w topniejący w okolicach 220 stopni Celsjusza drut lutowniczy z domieszką srebra, bizmutu, miedzi, czy antymonu?

Troska o środowisko naturalne nie jest nam obca, dlatego też bardzo często pojawiająca się myśl o tym, by dać nowe życie tak ochoczo marnotrawionym surowcom, popchnęła nas do tego, aby otworzyć skup cyny i jej stopów. Szczególnie zainteresowani jesteśmy zakupem:
– naczyń wykonanych z cyny,
– drutów lutowniczych,
– past lutowniczych,
– wszelakich strat powstałych w procesie obróbki mechanicznej i termicznej, jak proszki i zgary,
– sztab, blach i drutów.

Zależy nam na tym, aby za oferowany nam towar zaproponować jak najkorzystniejszą zapłatę. Nacisk kładziemy jednak na jakość przedstawionego nam towaru. Największą wartość ma cyna lub jej stop w stanie czystym, bez domieszek jakiegokolwiek metalu obcego. Dlatego też z pomocą specjalnej aparatury każdy element badamy pod kątem obecności miedzi, antymonu, żelaza, czy bizmutu. Wszelkich analiz i wycen dokonujemy indywidualnie, na miejscu, w obecności sprzedającego, któremu zapewniamy wgląd do wyników badań.

Dodaj komentarz